Nie da się ukryć, że lakier samochodowy wymaga starannej pielęgnacji praktyczne od momentu, kiedy wyjedzie z salonu. Zmienne i niekorzystne warunki atmosferyczne oraz zwyczajna codzienna eksploatacja potrafią skutecznie popsuć efekt wizualny. Widoczne rysy, ubytki czy zmatowienia to zmora niemal każdego posiadacza samochodu, ale na szczęście można temu zaradzić, stosując profesjonalną korektę lakieru obejmującą przygotowanie powłoki i jej staranne polerowanie. Jak to wygląda w praktyce? Wyjaśniamy.

Przygotowanie pojazdu do polerki

Na wstępie warto zaznaczyć, że niestety nie wszystkie auta nadają się do przeprowadzenia zabiegu polerowania. Dlaczego? Wszystko zależy od stanu powłoki lakierniczej, którą na początku warto sprawdzić miernikiem grubości lakieru.

Co ciekawe, nieprofesjonalne salony próbują wprowadzić klienta w błąd, ponieważ nie wykonują prawidłowej korekty lakieru, lecz tylko zakrywają rysy, co mija się z celem. Solidnie wykonana korekta lakieru wymaga asysty miernika, co przekłada się na jakość pracy. Jako ciekawostkę należy uznać fakt, że stała kontrola miernikiem pozwala zachować jak największą warstwę lakieru, dlatego ścieraniu podczas polerki ulega tylko niewielka powłoka o grubości zaledwie 4 mikronów. Z kolei „fachowcy” potrafią spolerować nawet połowę pierwszego lakieru – jeśli grubość oryginalnego lakieru wynosiła 120 mikronów, to po nieprofesjonalnym zabiegu może ona zmaleć do zaledwie 60 mikronów. A to już tylko krok od uszkodzenia karoserii. Efekt – miernik powinien być używany tak często, jak to możliwe, aby jak najmniej ingerować w powłokę lakierniczą podczas jej korekty.

Wracając do procesu przygotowawczego – polerki nie wykonujemy, jeśli lakier jest bardzo zniszczony, czyli posiada głębokie rysy i ubytki sięgające podkładu. Zabieg jakim jest autodetailingowa korekta lakieru niewiele tu pomoże. Wniosek – zanim wydamy kilkaset złotych, sprawdźmy, czy taka usługa będzie miała sens w przypadku naszego wozu. Czasem lepszym rozwiązaniem będzie wizyta u lakiernika.

Kiedy oględziny zakończą się pomyślnie, można przystąpić do pracy. Bardzo ważnym etapem jest przygotowanie powłoki lakierniczej w celu zapewnienia bezpieczeństwa, a zarazem uzyskania jak najlepszego efektu. Naszymi sprzymierzeńcami będą tutaj czas, doświadczenie oraz cierpliwość i staranność. Jeśli ktoś myśli, że dobra i szybka polerka jest możliwa, niech jedzie na myjnię – wtedy lakier będzie lśnił, ale tylko przez kilka dni. Nam z kolei zależy na uzyskaniu bardzo dobrego efektu wizualnego, który pozwala na trwałe usunięcie zarysowań. Jeśli usługa korekty lakieru zostanie wykonana zgodnie ze sztuką i należytą dbałością, to wtedy możemy mówić efekcie utrzymującym się nawet 10 lat. Oczywiście nie bez znaczenia jest też to, czy właściciel pojazdu będzie przez ten czas dbał o lakier swojego auta. Z kolei źle wykonana spowoduje, że już po kilku myciach pojawią się nieestetyczne rysy, zmatowienia i skazy, których chcieliśmy się przecież pozbyć. Dlatego nie ma miejsca na półśrodki.

Najpierw mycie, kolejne i następne…

Podobnie jak w większości zabiegów związanych z lakierem, także i tutaj zaczynamy od mycia elementów karoserii. Celem tej czynności jest zmiękczenie i usunięcie brudu z powłoki, aby uzyskać jak najlepsze warunki do dalszej pracy. Najczęściej stosujemy aktywną pianę, którą rozprowadzamy na całej powierzchni, a następnie zmywamy ją pod ciśnieniem i przechodzimy do mycia właściwego tzw. mechanicznego. Tutaj najlepszym rozwiązaniem będzie zastosowanie rękawicy z owczej wełny.

Po ponownym spłukaniu i osuszeniu lakieru, czeka nas dekontaminacja, czyli rozpuszczanie i usuwanie tłuszczu pochodzącego z ludzkich rąk, asfaltu, osadów soli czy klejów. Przydatny będzie tutaj specjalny preparat, który pozwoli pozbyć się uciążliwych i bardzo nieestetycznych, tłustych zabrudzeń. Na zakończenie ponownie płuczemy i osuszamy lakier.

W dalszej części przygotowania pojazdu do polerki przejdziemy do deironizacji, a więc usunięcia najtrudniejszych zabrudzeń znajdujących się na powłoce lakierniczej, przeważnie w okolicach błotników i progów. Chodzi o wszelkiego rodzaju metaliczne pyły, lotną rdzę czy zapieczony kurz. Skąd to się wzięło? Najczęściej są to drobiny pochodzące z klocków hamulcowych i ścieranych opon. Aby skutecznie pozbyć się takich zanieczyszczeń, nakładamy środek np. do mycia kół, który wchodzi w reakcję z takimi osadami, rozpuszczając je. Po odczekaniu, ponownie płuczemy i osuszamy lakier.

Następnie przechodzimy do ostatniego etapu przygotowania, czyli do glinkowania karoserii. To bardzo ważna czynność, która pozwoli nam uzyskać niemal idealnie gładką powierzchnię oczyszczoną z osadów i ostrych drobin mogących uszkodzić lakier. Glinkowanie z zasady wykonujemy ręcznie za pomocą plastycznej masy przez pocieranie (do nawilżenia można dodatkowo użyć piany) powierzchni. Jeszcze tylko krótka kontrola gładkości i długi (około dwugodzinny) proces przygotowawczy możemy uznać za zakończony.

Polerowanie lakieru

Skoro powłoka lakiernicza naszego wozu jest czysta i gładka, rozpoczynamy część zasadniczą, czyli profesjonalną korektę lakieru, potocznie zwaną polerowaniem lub polerką. O ile wcześniejszy etap wymagał dużej cierpliwości, to teraz kluczowym aspektem będą umiejętności, doświadczenie oraz dobranie odpowiedniego sprzętu. Choć cierpliwość i w tym przypadku będzie na wagę złota Dlaczego? Bo polerowanie to bezpośrednia ingerencja w strukturę lakieru – nieumiejętna może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Kaminski-autospa-korekta-lakieru-2Polerowanie karoserii pojazdu wykonuje się przy użyciu mechanicznych polerek w różnych zakresach obrotów oraz przy zastosowaniu dedykowanych nakładek (padów) i past polerskich. Co więcej, każdy element karoserii wymaga innej techniki, a do tego warto robić to etapami, dzieląc element na mniejsze partie. Zadanie często ułatwia taśma malarska, która wyznacza kolejne pola polerowania, a przy tym pozwala porównać i ocenić efekty. Nadmiar pasty należy natychmiast usunąć i kontynuować pracę. Wykonanie polerki daje możliwość skutecznego usunięcia większości nieestetycznych zarysowań, skaz i zmatowień, To wszystko jest możliwe jedynie podczas zdjęcia pewnej warstwy lakieru.

Trudność i czasochłonność polerowania powłoki lakierniczej polega głównie na utrzymaniu poziomu, dzięki czemu nie zetrzemy zbyt grubej warstwy lakieru. Poza tym zbyt intensywne polerowanie jednego miejsca może prowadzić do przegrzania powłoki i jej uszkodzenia. Również dobór nakładek ma niebagatelne znaczenie uzależnione od etapu prac. Na początku stosujemy pady średnio twarde, a na końcu miękkie, aby uzyskać jak najlepszy efekt. Jednak tutaj wpływ ma też stopień twardości lakieru – w starszych autach będzie on twardy, a w nowych miękki.

Na koniec polerowania wykonuje się woskowanie pojazdu lub nałożenie ceramiki w celu zabezpieczenia powłoki lakierniczej nadwozia. Wosk ma tę cenną właściwość, że wchodzi w reakcję ze strukturą lakieru, tworząc jednolitą, twardą warstwę. W efekcie uzyskujemy wysoką odporność na czynniki atmosferyczne, w tym promieniowanie UV, a także znacznie łatwiejsze i szybsze mycie za sprawą właściwości hydrofobowych. Oczywiście nie zapominamy, że po polerowaniu lakier naszego samochodu znów wygląda świeżo, kolor jest głębszy, a połysk wpływa pozytywnie na atrakcyjność auta.

Podsumowanie

Profesjonalna korekta lakieru Zator to czynność czasochłonna, ponieważ zajmuje ok. 2-3 dni robocze. Poprzedza ją wieloetapowe mycie, które pozwala przygotować lakier do polerowania. Zabieg polerki samochodu pozwala przywrócić jego pierwotny wygląd, a tym samym usunąć wszelkie rysy i uszkodzenia. Oczywiście zdarzają się „salony”, które oferują ultraszybkie polerowanie zajmujące 1 dzień (czy nawet kilka godzin!), ale wtedy nie ma mowy o zachowaniu jakości usługi. Na efekty nie trzeba będzie długo czekać – już po kilku myciach wrócą rysy, ponieważ amatorskie zakrycie uszkodzeń to nie to samo co profesjonalna korekta powłoki lakierniczej. Jako zabezpieczenie po polerce stosuje się wosk, powłoki ceramiczne albo folie bezbarwne PPF, co przekłada się nie tylko na wzmocnienie struktury lakieru, ale także zatrzymanie głębi koloru i połysku na długi czas. Z kolei efekt hydrofobowy pozwoli łatwiej i szybciej pozbyć się zanieczyszczeń. Pamiętajmy, że zbyt zniszczony lakier nie nadaje się do zabiegu polerowania.